Tak dla odprężenia, 2 września, zrobiłyśmy z Pauliną szybkie zdjęcia. Miałyśmy nawet ciekawe towarzystwo - dwie małe dziewczynki, które nie wiadomo skąd przyszły, usiadły obok Pauliny i zaczęły się bawić w piasku, prowadząc z nami dość żywą rozmowę o szkole, koszmarach i paru innych tematach :)
A dzisiejszy dzień był naprawdę piękny (ze względu na jedne z ostatnich, ciepłych promieni słonecznych, a także paru innych czynników). Zaczęłam go od zakupów, co już sprawiło, że wstałam (mimo wczesnej pory) z dość dobrym humorem. Po obiedzie wyszłam trochę na słońce i zdrzemnęłam się na kocu. W pełni chcę wykorzystać to ciepło! A teraz skończyłam przy przerabianiu zdjęć <3 Wieczorem pędzę do Niego i tak w zawrotnym tempie minie mi sobota.
sobota, 3 września 2011
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
Colors dancing in the sky
Ostatnio postanowiłyśmy z Pauliną pobawić się trochę w 'studio'. Postawiłyśmy na naturalność (pokusa przeróbki w niektórych momentach była większa:D).
A rano zrobiłam bardzo, ale tym razem naprawdę bardzo szybkie auto ( w sumie mam 5 zdjęć :D). Próby oderwania się od codzienności.
A rano zrobiłam bardzo, ale tym razem naprawdę bardzo szybkie auto ( w sumie mam 5 zdjęć :D). Próby oderwania się od codzienności.
czwartek, 25 sierpnia 2011
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Niedziela
Leniwa niedziela zamieniła się w zdjęciową. Efekty poniżej :)
Na początek coś z mojej ręki :
A teraz z ręki Pauliny:
Na początek coś z mojej ręki :
A teraz z ręki Pauliny:
sobota, 30 lipca 2011
Are we living or dying?
Zawsze najłatwiej jest mi pisać o tym, co mnie trapi, niż rozmawiać. I lubię tu czasem wyrzucić z siebie to, co czuję. Sprawiam pozory radosnej Izy, która niczym się nie martwi. Boże, to jest dla mnie szok. Szok, który wreszcie pozwolił mi przejrzeć na oczy. Dopiero teraz do mnie wszystko dociera. I nie pamiętam, kiedy wcześniej tak się czułam, tak dosadnie. Każda myśl przeszywa mnie boleśnie. Czuję to, aż mi gorąco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































