sobota, 30 lipca 2011

Are we living or dying?



Zawsze najłatwiej jest mi pisać o tym, co mnie trapi, niż rozmawiać. I lubię tu czasem wyrzucić z siebie to, co czuję. Sprawiam pozory radosnej Izy, która niczym się nie martwi. Boże, to jest dla mnie szok. Szok, który wreszcie pozwolił mi przejrzeć na oczy. Dopiero teraz do mnie wszystko dociera. I nie pamiętam, kiedy wcześniej tak się czułam, tak dosadnie. Każda myśl przeszywa mnie boleśnie. Czuję to, aż mi gorąco.

niedziela, 29 maja 2011

Self-portraits

Wygrzebałam dwa autoportrety, przeglądając foldery :)





A poniżej jeszcze dwa samopstryki- efekt nudy :)



piątek, 27 maja 2011

środa, 30 marca 2011

Drying soul

Zdjęcia sprzed około dwóch tygodni. Zbieram się na kolejne. Mam parę bardziej konkretnych pomysłów, ale musi być cieplej i muszę zdobyć parę rzeczy. :)
A jak na razie nie mogę się doczekać 14 kwietnia i targów foto w łodzi! <3






poniedziałek, 10 stycznia 2011